Wo ist meine Identitat?

Gdzie jest moj wewnetrzny glos?

Kazdy moj pamietnik byl kreacja , ciezko mi nawiazac kontakt z sama soba, a przeciez pisze tylko dla siebie a nie dla kogos.

Pisze zeby sprobowac wyrazic ten smutek i po prawdzie troche pouzalac sie nad soba.

Ze jest mi smutno bo nie mam chlopaka.

Ze nie mam komu opowiedziec co fajnego przezylam i jaki fajny film zobaczylam

Dobra, wystarczy. Zalozmy ze jestes i do Ciebie pisze. Moze kiedys to przeczytasz zeby nadrobic zaleglosci w moich przezyciach. Tak wiec pisze do Ciebie chociaz jeszcze Cie nie znam, ale i tak codziennie z Toba rozmawiam, przybierasz rozne twarze, w zaleznosci czy akurat przezywam jakas fascynacje kims. Moze wizualizowalam Cie jako kolege ktorego lubie, ale ktory na mnie nie zwraca wiekszej uwagi. Lamiac mi serce bo nie wie ze w mojej glowie juz przybrales jego rysy.

Wiec chcialam Ci dzis powiedziec ze ciezko mi ze nie jestes ze mna jeszcze, bo jutro sa Walentynki i pomimo calej nagonki na walentynki, tego, ze Walentynki powinny byc codziennie, tego ze szczescie i milosc trzeba znalezc w sobie, tego ze nawet jak jestesmy w zwiazku to jestesmy sami, tego ze sami przychodzimy na swiat i sami umieramy, to chcialabym zebys juz byl.

Dzisiaj trafilam na taki cytat:

“Moje dzieciństwo było tak drastyczne, tak naznaczone poniżeniem, przemocą, nędzą i strachem, że do końca życia będę musiał do niego powracać, starając się z niego jakoś wyzwolić. I nie widzę innej możliwości, jak arcyszczere mówienie o tym. Nie da się uciec od jego powracających widm – trzeba zdobyć się na odwagę i przyjrzeć ich obliczom.”

To prof. Zbigniew Mikolejko, nigdy o nim nie slyszalam do dzis jak przewinal mi sie gdzies na facebooku i kliknelam. I tak sobie pomyslalam ze jest w tym cos cytacie co tez ostatnio poczulam, ale nie umialam tak ladnie ubrac w slowa. Nie nie mialam drastycznego dziecinstwa, nie jestem ofiara przemocy domowej, nie zylam w nedzy. wrecz przeciwnie moi rodzice zapewnili mi wszystko. Ale jest pare rzeczy ktore mnie naznaczyly i sa takim kawalkiem mojego zycia ze juz na zawsze beda ze mna. od 15 roku zycia bylam bulimiczka, potem i w miedzyczasiemialam tez depresje a ostatnio leki, przez ktore w piekny sloneczny dzien w srodku lata, nie majac zadnych wiekszych zmartwien mialam ochote uciekac i schowac sie gdzies, jakby mnie ktos gonil. Nie ktos tylko niebosklon, przed ktorym sie nie da schowac i ktory Cie totalnie przytlacza. Nie wiem czy to moja naturalna transformacja musiala sie tak odbyc ale dopiero we wrzesniu zeszlego roku wszystko mnie tak przygniotlo ze sie poddalam. Ale w dobrym sensie, przestalam z tym walczyc. Nie chce ubierac tego w piekne, chwalebne slowa, i robic z tego wielkiej historii. Po prostu poczulam ze nie moge tak dalej, ze musze znalezc pomoc, ze nie ma znaczenia czy bede miala prace czy nie , czy bede piekna czy nie, juz mi bylo wszystko jedno, bylo mi tak zle, chcialam tylko przez chwile poczuc ulge. poczuc sie lekko i przez chwile nie czuc tego strachu w srodku.

Mowie o tym bo te doswiadczenia zawsze juz beda ze mna i jedyny sposob zebym mogla sobie z tym poradzic to mowic o tym. Wiec pewnie ten temat jeszcze nie raz wroci. Mysle ze gdy juz to czytasz to juz to wszystko wiesz. Ale ja musze Ci powiedziec juz teraz, z tym nie moge czekac.

 

Advertisements

6.6 Vasta Tervattu

There is an old finish saying “If the booze, tar or the sauna won’t help, the illness is fatal”.

Tar – Terva – Smoła (ale ta drzewna). Finish love smell of it, so you can even buy shampoo with Terva smell and I would not be surprised if you could find Terva perfumes. For a long time it was one of the main products for export.

As part of “talko” – social event, we went to watchtower and covered it with terva. Not only the tower, but also our hands , clothes and hair.

To refresh ourselves after couple hours of painting we took a swim in very fresh water of the nearby lake. Finish style. FKK 🙂

1.6 Halo Finland in 22°

Today we took a walk to the watchtower (Noktorni) which is the highest point on the island. We enjoyed the sun that was in the full halo effect (Haloilmiö).

At night we went to some psychotrans forest festival with decoration made by Veikko, one of the community members. We took another car (not EVS-car) that had some CD inside , this way I discovered my first finnish music fascination – Leevi and the Leavings.

30.05.2017

Here it is – I am on the airplane from Riga to Turku. It is the most beatiful flight I have taken so far. The aircraft is extremely small and has an outside (smiglo). I am sitting next to it and check  every now and then if it still running. We are just above very deep cloud cover, the moon is up and we are flying towards sunset. If this is how Finland looks lilong lasting sunset that turns into sunrise it must be so beautiful. I feel like something good is waiting for me there.IMG_20170530_233012

This is from me NOW to me IN 5 MONTHS

This is a list of things / fears that I expected to face in Finland. Or what I expect to change in my life. Òr how I will change over this time. Or what I expect to happen. Let’s see how wrong or right I was in 5 months!

  1. I will not find a good job after I am back. I assume I will go back to Berlin. This is really my big fear. I quit my job and make a break in my career, not sure if future employer will like it. I know I am not the firts, and it is just for 5 months. But still I am afraid that my volunteering will discredit what I already know and what I have learnt working over past years.
  2. I will come back with completely new mindset and perspective. Not sure exactly how it will change and towards which direction
  3. During my stay, I will rest and ejoy my life close to the nature.
  4. I will learn a lot, not only from other people but also I will do a lot of self studies (online courses and just practicing my coding). I will grow personally and become more open person.
  5. I will miss Berlin and my friends a lot.
  6. The nature and landscapes in Finland will amaze me.
  7. I will be hungry often. Usually I eat a lot and I am lazy to cook so I tend to go out for eating in restaurants. This will not be possible in a small village where I will have limited access to food and also limited budget.
  8. I will be cold very often. I am usually cold, even in the summer.
  9. I will go to sauna every day. Or at least every second day.
  10. People in the village will be friendly and open. I keep saying this to me.
  11. After 5 months I will be healthier and stronger, definitely less stressed and more relaxed and rested. My hair will will be strong ( 2 years in fast-paced Berlin left a trace on ym body).
  12. I will make some really good friends. I hope. Because what I have learnt over past years beeing single, independent and not afraid of travelling alone women is that relationships really matter. I know I am bit shy and have troubles building strong relationships, I want to work on it now.
  13. My English will improve. I heard that Finish learn English from childhood as they watch a lot of BBC and all movies are displayed in TV in original language with Finish subtitles.
  14. I will have backpain from physical work (especially in the garden). If it happens so, this will clarify if I really have back problems or if the pain in my neck and back I suffered against a lot in last year was mostly stressed related.

Let’s see! I keep this list open until 30th of May, after that I only EXPERIENCE.